LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

2009-03-15

Sałatka z grillowanych warzyw z kuskusem


Ciąg dalszy wywoływania wiosny... Miałam ochotę na warzywa z kuskusem i pomyślałam, że spróbuję przygotować sałatkę z grillowanych warzyw, zwłaszcza że kupiłam niewielkiego bakłażana, cukinię, paprykę i dużo cebuli czerwonej.

Wiem, że taka sałatka smakuje o niebo lepiej latem, bo warzywa mają wtedy swój głęboki , prawdziwy, smak, ale wiem również, że do lata daleko, a grillowanie poprawia mdły smak warzyw szklarniowych (nie chciałam napisać: zabija!). Zatem - przystąpiłam do pracy. Przed oczyma duszy zobaczyłam kopczyk grillowanych bakłażanów i ... musiałam to zrobić!

Wyjęłam patelnię grillową, bo chciałam ładnie przypalić warzywa i mocno ją rozgrzałam. Bakłażana i cukinię pokroiłam w cienkie długie plastry i wymieszałam w misce z łyżką oleju. Na suchą i mocno nagrzaną patelnię kładłam plastry warzyw i mocno, do zbrązowienia, grillowałam. Potem grillowałam też pociętą w paski paprykę (z nią jest najtrudniej, ale nie chciało mi się uruchamiać grilla w piekarniku), potem cebulę czerwoną pokrojoną najpierw w ćwiartki, a później w plasterki (ostrożnie, żeby się nie rozpadła), całe ząbki czosnku... W tym czasie zalałam szklankę kuskusu szklanką posolonego wrzątku (lepszy byłby bulion) i odstawiłam kaszę do napęcznienia. Następnie ułożyłam kopczyk warzyw na kopczyku z kaszy, polałam dobrą oliwą, octem winnym, doprawiłam pieprzem i solą, dodałam dużo bazylii - i sałatka gotowa. Zapewne lepiej jest zgrillowane warzywa wrzucić do miski z oliwą czosnkową i octem, a potem ułożyć na kaszy, ale nie będą już tak piękne. Papryka najlepiej smakuje obrana ze skórki, więc trochę z nią powalczyłam, nie do końca skutecznie... Ale najlepsza jest w tej sałatce ... cebula - dużo cebuli! Serio!

Taką sałatkę można podać z jogurtem doprawionym czosnkiem, kuminem i miętą i otrzymamy cudowne danie na arabski tydzień. Polecam gorąco, nawet o tej porze roku.

Składniki:

  • mały bakłażan
  • czerwona (ostatecznie zielona) papryka
  • niewielka cukinia
  • 2 cebule czerwone
  • kilka ząbków czosnku
  • bazylia (pietruszka zielona albo kolendra też będą pyszne, ale nadadzą daniu inny charakter)
  • 1 szklanka kaszy kuskus + 1 szklanka bulionu
  • oliwa
  • ocet winny (w kuchni arabskiej byłaby to cytryna)
  • sól, pieprz

2009-03-13

Sałatka nicejska



Wiosna idzie, mam chwilowo dość mięsa i tęsknię za rybami i sałatami z dobrym vinegretem, a to znak, że pora na sałatkę nicejską. Chętnie ją jadam, choć, podobno, w domu nie robiłam jej ani razu, tak twierdzi mój Mąż... Muszę to naprawić, bo dzisiejsza smakowała doskonale - zastąpiła nam obiad i kolację, tak była sycąca! Podobno oryginalna sałatka z Nicei zawiera również ziemniaki, ale ja wolałam dziś "lżejszą" wersję. Najlepiej wygląda ułożona warstwami na dużym półmisku albo w szerokiej misce, a smak tak naprawdę zależy od sosu, warto więc się postarać i przygotować najlepszy - z musztardą z Dijon i z czosnkiem.


Składniki:
  • sałata lodowa
  • pół czerwonej papryki
  • puszka tuńczyka w sosie własnym - duże kawałki
  • kilka pomidorków
  • 2 jaja ugotowane na twardo
  • fasolka szparagowa ugotowana na parze (dałam połowę opakowania fasolki mrożonej)
  • mała czerwona cebula pokrojona w piórka
  • garść czarnych oliwek
  • zioła prowansalskie
  • sos vinegret (ocet+oliwa+musztarda+czosnek+sól+ pieprz)
Fasolkę i jaja ugotować, sałatę poszarpać i ułożyć na półmisku, warzywa cienko pokroić i układać na sałacie warstwami, tuńczyka pokruszyć i delikatnie ułożyć na warzywach, na wierzchu ułożyć jeszcze cząstki jajek, polać sosem i posypać ziołami prowansalskimi - koniecznie. Ja ozdobiłam całość bazylią, bo lubię jej wygląd i smak... Bardzo dobra sałatka, bardzo!


2009-03-08

Pasztet wołowy ze śliwkami



Potrzebowałam jakiegoś smarowidła do kanapek - jako alternatywy dla wędlin - i postanowiłam przygotować prosty pasztet. Pasztet wołowo-śliwkowy Olgi Smile robiłam już kiedyś i bardzo nam posmakował, postanowiłam go teraz przypomnieć, nieznacznie zmieniając składniki. Chciałam tym razem uzyskać jakiś kontrapunkt dla słodkiego smaku suszonych śliwek i dodać puree grzybowego. Ten pasztet jest tak prosty, że można z nim eksperymentować, nie wymaga pieczenia i ma wyrazisty mięsno-śliwkowy smak. Smakuje wybornie i w wersji podstawowej, i z dodatkami. Ale najbardziej podoba mi się prostota wykonania i uzyskany efekt, który nie zadowoli jedynie tych, którzy nie lubią śliwkowego smaku w mięsie.


Składniki:

  • 50 dkg ugotowanego mięsa z rosołu (rozbefu albo pręgi wołowej)
  • 10 -15 dkg śliwek kalifornijskich, ugotowanych w małej ilości wody
  • 2 łyżki grzybowego puree albo garść suszonych grzybów namoczonych i ugotowanych
  • 15 dkg roztopionego masła
  • sól, pieprz, ew. ulubione przyprawy i zioła (ja nie dałam, ale estragon jest bardzo na miejscu, dodany na przykład do masła)
  • kilka łyżek rosołu
  • 2 łyżki koniaku
50 dkg mięsa, jeszcze ciepłego, zmiksowałam z 10 dkg śliwek kalifornijskich, ugotowanych w małej ilości wody, z grzybami i z 15 dkg roztopionego masła, solą, pieprzem i kilkoma łyżkami rosołu, na koniec dodałam dwie łyżki koniaku. Ponieważ masło jest doskonałym nośnikiem smaku i wpływa na konsystencję pasztetu, należy go dodać dużo, zwłaszcza że wołowina jest  sama w sobie chuda...



Masę mięsną o gęstości śmietany wkładamy następnie do miseczek albo innych porcelanowych czy szklanych pojemników, wyrównujemy powierzchnię i zalewamy całość roztopionym klarowanym (bądź nie, ale pozbawionym serwatki ) masłem, ozdabiamy ziołami, na przykład gałązką rozmarynu, który świetnie tu pasuje, i wstawiamy pasztet do lodówki. Po godzinie - dwóch nadaje się już do jedzenia... Polecam do chleba, bardzo!