LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

2012-06-25

Lemon curd i tartaletki...

 
Kot wrócił do zdrowia - jeszcze raz się udało przechytrzyć chorobę (!) i  ja wracam do blogowania. Z tej radości postanowiłam coś ugotować, a nawet  coś   u p i e c...  Nabrałam ochoty na lemon curd, nieważne z czym, byle móc rozkoszować się jego  mocno cytrynowym smakiem. A poza tym - to najłatwiejszy krem na  świecie, zwłaszcza jeśli dysponuje się taką rózgą jak ta na  zdjęciu poniżej. 
Zatem - najpierw powstał krem, a potem tartaletki, które nim napełniłam i udekorowałam truskawkami. Dla wielbicieli mniej kwaśnych smaków przygotowałam krem z ricotty i lemon curd; można było porównywać smaki i objadać się tartaletkami bez wyrzutów sumienia, wszak były niewielkie ;)
W wybranej przeze mnie  wersji ten krem robi się błyskawicznie. Najbardziej przekonało mnie hasło przeczytane gdzieś na jednym z obcojęzycznych blogów: Masz 15 minut wolnego czasu? Zrób sobie lemon curd!

Składniki:
  • ok. 2/3 szklanki soku  z  cytryn (3 duże owoce)
  • 2 łyżki świeżo startej skórki z tych cytryn, uprzednio dobrze wyszorowanych
  • 3 jaja 
  • 2/3 szklanki cukru pudru (do smaku)
  • 8 - 9  dkg miękkiego masła
Z dwóch wyszorowanych cytryn starłam skórkę, następnie wycisnęłam z nich i z jeszcze jednej cytryny sok, który wlałam do rondelka. Dodałam trzy rozmącone jaja, cukier puder i miękkie masło - pokrojone w niewielkie kawałki, wstawiłam garnek na niewielki ogień i powoli podgrzewałam, intensywnie mieszając masę trzepaczką, aż zaczęła gęstnieć i przypominała niezbyt gęsty budyń. Trwało to kilka minut - może  8-10. Co chwilę (na wszelki wypadek) zdejmowałam rondel z ognia i nadal mieszałam zawartość trzepaczką. Potem  (choć  nie jest to konieczne)  przetarłam gotowy krem przez sito, dla uzyskania aksamitnej konsystencji,  wlałam go do słoiczka, ostudziłam i umieściłam w  lodówce, gdzie oziębił się i całkiem zgęstniał.
Wiem, że można masło dodać na końcu, do gotowego kremu albo przygotować krem z samych żółtek,  ale ten przepis bardzo mi odpowiada ze względu na swą prostotę i smak. Polecam!
Kiedy krem gęstniał w lodówce, przygotowałam najprostsze ciasto kruche na tartaletki:
  •       120 g masła w temperaturze pokojowej
  •          3 łyżki stołowe cukru
  •         2 żółtka
  •         1 i 1/2  szklanki (ok. 300 g) mąki
  •          1/2 łyżeczki soli
Wszystkie składniki połączyłam ze sobą, zaczynając od roztarcia masła i cukru z żółtkami, szybko zagniotłam ciasto, uformowałam kulę i  schłodziłam   przez godzinę w lodówce, a potem placuszkami z ciasta  wylepiłam  natłuszczone foremki. Tartaletki piekłam w temperaturze 210 stopni ok. 10 minut i ostudzone wypełniłam dwoma kremami: jeden krem to właśnie lemon curd, a drugi - to ser ricotta wymieszany z cukrem pudrem i kilkoma łyżkami tegoż lemon curd. Oba doskonale smakowały z truskawkami. Polecam!
 Kot tymczasem wylegiwał się na balkonie albo na podłodze, a my obserwowaliśmy  jego spokojny oddech i - zadowoleni - zajadaliśmy tartaletki.
Zatem: macie 15 minut wolnego czasu? Przygotujcie sobie lemon curd! I upieczcie tartaletki!

25 komentarzy:

majka pisze...

Ciesze sie, ze kotek wyzdrowial. Jak smacznie i slodko sobie spi... A tartaletki wspaniale. Mam sloiczek kupnego (prosto z Irlandii:) lemon curd wiec podejrzewam, ze sie wkrotce skusze :))

Pozdrowienia.

Amber pisze...

Pozdrowienia dla kota.
Niech nie choruje.
A deser wspaniały.
Cytrynowy krem i truskawki.
Super!

An-na pisze...

Majko - dziękuję w imieniu Kota... A gotowego lemon curd nie jadłam chyba nigdy.

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Anno! Hurra gromkie dla kota, dla Ciebie, dla tego cudnego widoku na zdjęciach!
Serdeczności:)

An-na pisze...

Amber - chciałabym, by nie chorował, ech! A co do cytrynowego kremu i truskawek - to chyba będzie powtórka ;)

An-na pisze...

Anno-Mario - dziękujemy!

kaprysia pisze...

Przepis rzeczywiście szybki, prosty i smakowity. Na pewno wypróbuję. Teraz dopiero zobaczyłam,że nasze koty mają podobne różowe noski:)I niestety podobnie słabe zdrowie. Mrautak niedomaga od trzech dni, dziś dostała antybiotyk, a ja jestem zaniepokojona, ech. Cieszę się ,że u Was już po strachu i mam nadzieję,że jutro u nas będzie lepiej.
Uściski:)

Agabi pisze...

pyszne połączenie, truskawki i cytryna. pozdrawiam

Komarka pisze...

Bardzo zachęcająca ta 15-minutowa wersja lemon curd! W końcu może spróbuję, bo nie wiem jak to się stało, ale nigdy jeszcze nie robiłam :) Super, że z kotkiem wszystko w porządku. Pozdrawiam!

An-na pisze...

Kaprysiu - z powodu słabego zdrowia naszego kota moje wakacje będą chyba się nazywały: "lato w mieście", bo on reaguje coraz większym stresem na naszą nieobecność, a ma niewydolność krążenia... Mam nadzieję, że przynajmniej Mrautak wraca do zdrowia!

Kremu cytrynowego spróbuj, bo warto.

An-na pisze...

Agabi - warto!

Majana pisze...

Lemon curd jest pyszniasty! Tartaletki wyglądają przepysznie,a kotek śliczny.
Pozdrawiam ciepło:)

Niusia pisze...

Szybki i bardzo zachęcający przepis. :)
Kotek piękny. Niech już nie choruje.

An-na pisze...

Komarko, to prawda - szybka wersja. Więcej czasu zajęło mi podjęcie decyzji, który przepis wybrać ;)

An-na pisze...

Majano - pozdrawiam z Kotem na kolanach :)

An-na pisze...

Dziękuję :)

Konwalie w kuchni pisze...

Muszę w końcu zrobić ten krem!
Tartaletki wyglądają pysznie:)
Dużo zdrowia dla Futrzaka!!:)

Monika. L pisze...

Radośnie zatem Cię witam Anno i twojego pięknego Sierściucha;
słodkości jak marzenie :))))

pozdrowienia
M.

kass pisze...

Dobrze że kot doszedł do równowagi:)...a tartaletki sobie zrobię:)
ps. dobrze że już jesteś!

An-na pisze...

Uff... Było groźnie, ale jeszcze raz się udało! Teraz będę odpoczywać i gotować.
Uściski dla Waszego ludzkiego i futrzakowego towarzystwa :)

An-na pisze...

Moniko - dzięki serdeczne :)

An-na pisze...

Kłaniamy się. Futrzak chrapie, przytulony do męskiego ramienia...

Klara Holubiec pisze...

Lemon curd rewelacyjny, a ganache z białej czekolady, śmietanki i lemon curd - boskie!
Użyłam do serniczków, zdjęcie tu http://www.cincin.cc/index.php?s=&showtopic=29374&view=findpost&p=1314214
Dzięki Tobie wrszcie sie odważyłam na ten rewelacyjny cytrynowy smakołyk.
Dziękuje!

An-na pisze...

Klaro - ogromnie się cieszę, że lemon curd smakował! Pozdrawiam :)

małgorzata pisze...

o tak, lemon curd to moja cytrynowa miłość! :) jest przepyszny, ale najbardziej lubię go w zestawieniu z czymś jeszcze kremowym lub puszystym. Na kruchym cieście jest okej, ale jakoś z tart to podchodzą mi tylko mascarpone i kajmakowe ;-)

Zapraszam do mnie, tu akurat mam moj przepis z wykorzystaniem kremu lemon curd z kremem jogurtowym- pychota! http://mykitchenstation.blogspot.com/2013/07/cytrynowo-mietowa-rapsodia.html

stawiam dopiero pierwsze ktoki, wiec licze na troszke wyrozumialosci :)