LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

2011-12-11

"Niech garnki perkoczą zimą!" Cielęcina w koperku

Czasami mam ochotę ugotować coś ściśle według przepisu jakiegoś kucharza. Nie jest to łatwe, bo zwykle i tak wprowadzam choćby drobne zmiany. Ale co nowego można dodać do delikatnej  potrawki cielęcej w śmietanie? Zaintrygował mnie jednak skandynawski  przepis z Food&Friends, w którym doprawia się mięso z sosem specjalną zaprawą octową. Spróbowałam - smak  przypominał marynatę do konserwowych ogórków albo ryb: słodko-kwaśną i  koperkową. Ponadto - nęciło mnie hasło "pyszne długie gotowanie", no i - wielbię wszelkie potrawki!
Wszystkie te pomysły są również konsekwencją diety eliminacyjnej, której się na jakiś czas poddałam i  która wcale nie jest monotonna. Nie jadam wprawdzie  chleba i jaj oraz kilku innych produktów, ale za to z chudym mięsem mogę sobie pohulać ;) . Była więc perliczka gotowana na parze z sosem zielonym, bywają osso bucco, duszona wołowina limusine, ekologiczne kurczaki czy też ryby na różne sposoby. No i warzywne zupy przeróżne, i kasze. Zdjęć nie ma i nie będzie, bo światło nie pozwala, ale napisać ku pamięci i pochwalić się mogę, prawda? Oto dokładny przepis na cielęcinę w koperku:

Składniki:
  • 80 dkg  przedniej cielęciny pokrojonej na duże kawałki
  • 3 marchewki
  • 2 pasternaki / u mnie jednak  pietruszki ;)
  • 2 cebule
  • 6 ziaren białego pieprzu
  • 3 liście laurowe
Zaprawa smakowa:
  • 100 ml wody
  • 50 ml ostu spirytusowego 12%
  • 1 łyżka cukru
  • 10 łodyżek koperku
Ponadto:
  • 200 ml śmietany
  • sól i pieprz
  • koperek
Pokroiłam mięso w dużą kostkę, a obrane warzywa -  w kawałki. Następnie włożyłam mięso do garnka i zalałam taką ilością wody, by zakryła mięso. Zagotowałam i zebrałam pianę. Dodałam warzywa i przyprawy, a następnie gotowałam potrawkę przez godzinę, aż mięso stało się kruche.
W tym czasie przygotowałam zalewę smakową, czyli zagotowałam wszystkie składniki. Kiedy mięso było wystarczająco miękkie, wyjęłam je z garnka, a wywar zredukowałam do 400 ml. Dodałam śmietanę i ponownie zagotowałam. Następnie niewielkimi porcjami dolewałam zaprawę smakową - aż do uzyskania odpowiedniego smaku. Autorzy piszą: Nie szczędź koperku! Się wie... Dodałam z powrotem mięso, doprawiłam potrawkę solą i pieprzem oraz wsypałam naprawdę dużą garść koperku. I gotowe! Smakowało :)
Gdybym sama miała przygotować taką potrawkę, dodałabym zapewne do smaku soku z cytryny i  szczyptę cynamonu, ale to miało być przecież pyszne długie gotowanie z cudzego przepisu. W tym wypadku był to przepis  Malin Andersson.



7 komentarzy:

Amber pisze...

Anno,to światło marne nie tylko zdjęciom nie służy...
Taki garnek z cielęciną to dla mnie rozpusta,bo gotowane mięsiwa po prostu kocham.
Widziałam tę potrawkę w F&F.Pyszny pomysł.
Ciepło Cię pozdrawiam.

azka pisze...

Anno, a czy moge przy okazji zapytac o garnek, jest żeliwny ? Noszę sie z zamiarem kupna takiego, czy dlugo sie nagrzewa , i czy gotuje sie w nim dluzej niz w tradycyjnym? Na czym polega przewaga takiego garnka nad tymi tradycyjnym? Pozdrawiam A.

An-na pisze...

Amber - dzięki!

Azka - ten garnek jest kamionkowy, ale żeliwne też posiadam i to dwa... Świetne są do długiego duszenia i gotowania potraw, do pieczenia. Lepiej trzymają ciepło, można w nich najpierw smażyć, a potem dusić lub piec potrawę, która nie przypala się tak jak w zwykłym garnku :)

Monika. L pisze...

O takie mięcho to by mojemu Domownikowi posmakowało.
Prowadzić smaczną dietę eliminacyjną to 98 proc. sukcesu.
Gratuluję!

M.

An-na pisze...

Moniko - to prawda - tylko smaczna dieta eliminacyjna ma szansę na sukces; gdybym się nie wysilała, już dawno diabli by mnie albo dietę wzięli! Czasem sobie tylko zajrzę na Wasze blogi, by choć pooglądać chleby i ciasta...

kass pisze...

Wiesz co Aniu, mnie sie podoba ta 'eliminacja', danie wyglada po prostu pysznie... czyli odchudzjąco wcale nie musi oznaczać, że niesmacznie i nieciekawie:)
a efektów zwyczajnie zazdroszczę...

An-na pisze...

Kass, dzięki za wsparcie :)