LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

2011-06-26

Szparagi i jaja w koszulkach

Różne kłopoty (zwłaszcza techniczne, których jeszcze nie opanowałam, jak widac) sprawiły, że odzywam się dopiero teraz. Ale... jeszcze zdążyłam! Jeszcze są! Ostatnie w tym sezonie szparagi. Gotuję je w tym roku szczególnie często, a zaczęłam tuż po świętach wielkanocnych i wcale nie chcą mi się znudzic...
Szparagi zielone podaję w domu najczęściej  - i to na różne sposoby, bo  sprawdzają się jako dodatek do mięs, składnik sałatek lub tart, jednak przyznaję, że z jajem - ugotowanym  na miękko, sadzonym albo  w koszulce - smakują mi najbardziej...


Składniki:

  • pęczek zielonych szparagów
  • 2 bardzo świeże jaja na osobę
  • 1 łyżka octu
  • 2 tosty
  • masło
  • sok z cytryny
Odłamuję zdrewniałe końce szparagów i gotuję je w wysokim garnku, pod pokrywką (tak, by główki gotowały się na parze, a łodygi -  w osolonej wodzie z dodatkiem łyżeczki cukru). Trwa to około 10 minut , ale  trzeba sprawdzic widelcem, czy łodygi zmiękły i czy główki szparagów ugotowały się wystarczająco. 
W drugim garnku zagotowuję  wodę z octem i solą i ostrożnie wlewam ze spodeczka surowe jaja*. Jedno po drugim. Gotuję je około 4 minut, zawijając brzegi białka łyżką, by nadac im ładniejszy kształt. W tym czasie przygotowuję tosty i podaję danie z masłem i cytryną. Pyszny i  prosty wiosenny obiad. Właściwie to nie tylko wiosenny, bo w naszym klimacie szparagami cieszyc się można i na  początku lata. Tak jak teraz. 

Kiedy nie mam pomysłu na sałatkę lub przekąskę -  gotuję szparagi i polewam je sosem winegret. Też pyszne!

* Jaja powinny byc naprawdę świeże, bo inaczej nie uda się ich ładnie uformowac. Moje były wprawdzie wiejskie i pyszne, ale  kształt mają taki sobie...


13 komentarzy:

kaprysia pisze...

Szparagi to coś co kaprysie lubią najbardziej, mniam:)
Wspaniale,że znowu jesteś, bo ostatnio mało wychodzę z kuchni i chętnie coś podpatrzę:) Tęskniłam ;)

margot pisze...

szparagi to pyszna rzecz ,a ciebie Aniu miło widzieć :)

Amber pisze...

Jak miło,że jesteś!
Szparagami nie mogę się nacieszyć.A z jajkami najbardziej lubię.
Pyszne zdjęcia.
Ciepło Cię pozdrawiam.

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Aniu! Wspaniale, że jesteś! To przede wszystkim:) A takie szparagi to ja lubię bardzo, bardzo!
Pozdrawiam!

Majana pisze...

To jest pyszne!:)

Cieszę się,ze jestes,pozdrowienia ciepłe :)

Magoda pisze...

Szparagów nie jadłam od lat, zazdroszczę zaśliniona!
Uściski An-no!

An-na pisze...

Witajcie! Powracam pełna werwy do pieczenia, letniego gotowania i do opisywania tych przyjemności. Stęskniłam się za Wami :)

Casablanca pisze...

Wspaniale pasuje to zestawienie jajek w koszulkach i szparagow. Niestety, w tym sezonie robilam szparagi tylko raz, moze jeszcze gdzies je dostane.
Dolaczam do grona tych ktorzy sie ciesza, ze jestes:)
Wierna podczytywaczka:)

monika pisze...

Aniu, dobrze że się odzywasz! :))) Mam nadzieję że będziesz już częściej!

Serdeczności moc :)

lo pisze...

Szparagi z jajkiem w koszulce to jedno z najlepszych połączeń. Szkoda, że już po sezonie.

Ori pisze...

Nareszcie:-)))))

Ori pisze...

Nareszcie:-)))))

An-na pisze...

Hej, jestem i mam zamiar publikowac na bieżąco :)