LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

2009-12-07

Chleb razowy ze starterem tang zhong

 Ostatni przepis Weekendowej Piekarni zainspirował mnie ze względu na nietypowy starter, którego należało użyć oprócz drożdży. Prawdę mówiąc, nie przepadam za chlebami na drożdżach, bez zakwasu, ale metoda gotowania mąki z wodą warta była wypróbowania... Wypróbowałam więc przepis na chleb razowy, a do wymieszania ciasta chlebowego użyłam mojego nowego miksera :) Wiem, wiem,  nie było to konieczne, ale chciałam go wypróbować -  uczę się dopiero tego sprzętu, ale już wiem, że jest naprawdę wygodny.



Sam chleb bardzo smakował mi na ciepło, ale na zimno niewiele różnił się od ... zwykłej bułki grahamki... Do dziś nie wiem, dlaczego mój chleb był dużo ciemniejszy i cięższy niż chleb Margot czy innych piekarek.  Tajemnica? Magia pieczenia? Tym razem wyjątkowo wiernie trzymałam się przepisu, tyle że moja mąka z bazaru była jakby grubiej zmielona niż zwykle. Może to była przyczyna?  Metoda w każdym razie do wykorzystania jeszcze nie raz. Ja dam następnym razem mniej cukru ;)

Przepis podaję za  Aklat - gospodynią tej edycji Weekendowej Piekarni Alicji :


Thang Zhong (Water Roux) starter:
  • 50 g mąki,
  • 250 g wody
 Mąkę i wodę wymieszać dokładnie w garnuszku i postawić na niewielkim ogniu. Podgrzewać cały czas mieszając, aż osiągnie temperaturę 65 stopni. Ponieważ nie mam specjalnego termometra kuchennego posiłkowałam się wskazówkami na tej stronie i podgrzewałam masę tak długo, aż stała się szklista i widać było wyraźne smugi po mieszadle.
Starter przełożyć do miseczki i przykryć szczelnie folią spożywczą, tak żeby dotykała masy. Można go przechowywać w lodówce przez 3 dni. Przed kolejnym użyciem należy poczekać, aż starter nabierze temperatury pokojowej.

Razowy chleb ze starterem tang zhong

Składniki (na dwa 20 cm bochenki):
(A)
  • 280 g mąki chlebowej,
  • 200 g mąki razowej,
  • 10 g drożdży instant,
  • 50 g cukru,
  • 7 g soli
(B)
  • 60 g jajek (mniej więcej 1 duże jajko),
  • 140 ml mleka w temperaturze pokojowej,
  • 120 g tang zhong w temperaturze pokojowej
  • 50 g miękkiego masła
W jednej misce wymieszać wszystkie składniki A, w drugiej składniki B. Przelać mokre składniki do suchych i dokładnie wymieszać. Przełożyć ciasto na blat i wyrabiać, aż będzie gładkie i elastyczne. Dodać masło i dalej wyrabiać. Ciasto będzie gotowe, gdy będzie można je rozciągnąć w dłoniach, aż utworzy się cienka membrana.
Uformować kulę, przełożyć ją do miski i odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość.
Ciasto podzielić na dwie części, każdą z nich podzielić na kolejne 4 części. Każdy kawałek rozwałkować, brzegi złożyć do środka, tak żeby powstał wałek o szerokości foremki, który następnie należy zwinąć. Zrolowane ciasto układać w foremkach (po cztery w każdej), następnie przykryć i odstawić do wyrośnięcia, aż wypełni foremkę w 80%.
Piec w 180 stopniach ok. 30 minut. Uwaga! Bochenki szybko się rumienią.

 

[weekendowa_piekarnia_baner.jpg] 

13 komentarzy:

Polka pisze...

Anno ale masz wypasionego pomocnika kuchennego! :))) Jak będziesz rozważała opcję wypożyczania (w co wątpię) to ja się ustawiam w kolejce :D
Chleba nie piekłam z lenistwa... a Twoje wyglądają jak małe prostokątne brioszki.

Pozdrawiam ciepło,

e.

Ania vel Vespertine pisze...

Hou hou hou, Mikołaj wcześniej przyszedł? ;)

strasznie Ci zazdroszczę nowego przyjaciela, Anno :)

margot pisze...

pomocnik wspaniały,a i chleb bardzo ładnie się prezentuje
a czemu chlebek wyszedł ciężki nie mam pojęcia, mój był jak piorko

aklat pisze...

Ale pieknie rumiany wyszedł! ja się spodziewałam, że mój chleb wyjdzie ciemniejszy i bardziej razowy, coś takiego jak u Ciebie :)

majana pisze...

Piękny chlebek , rumiany, sliczny!:)

Bea pisze...

Gratuluje nowego pomocnika! Musze przyznac, ze i ja w trakcie zakupu zastanawialam sie nad tym kolorem, choc ostateczny wybor byl inny ;) Mam nadzieje, ze szybko sie polubicie :)

A tego chleba niestety nie pieklam, wiec wypowiedziec sie o nim nie moge. Za to musze przyznac, ze upieklas cudne, idealnie rowne bochenki! Pieknie sie prezentuja :)

Pozdrawiam!

majka pisze...

Aniu, Twoje chlebki wygladaja uroczo :) A pomocnik kuchenny piersza klasa! Moj (czerwony) wciaz miesza ciasta na chleby i jestem z niego baaardzo zadowolona :) Przyjemnosci w pracy z pomocnikiem Ci zycze! :))

Pozdrawiam cieplutko.

An-na pisze...

Margot - on jest puszysty, ale nie aż tak jak TWÓJ ;)

Dziewczyny - pomocnik kuchenny miał być czerwony albo biały... ale ten pasuje do moich kuchennych sprzętów;) No i cena była atrakcyjna bardzo!

Aniu - tak, to Mikołaj...

Aklat - cieszę się, że piekłyśmy razem :)

olla pisze...

Gratuluję KA - niech służy sto lat:)

kass pisze...

Aniu pomocnik że palce lizać...cudny, kolor też mi się podoba, choć ja myślałam o pistacjowym...a mozesz powiedzieć gdzie go nabyłaś...tez taki chcę:)))
Chleb bardzo apetyczny wyszedł, bardzo...a ja zastanawiałam się nad nim i w końcu doszłam do wniosku że pewno zbyt 'lekki', jakoś wolę te cięższe chleby...pozdrawiam.

Monika. L pisze...

Chlebek świetny. Bardzo mi się podoba.
Sama mam ochotę teraz go zrobić.
Pozdrawiam ciepło
M.

An-na pisze...

Kass - mikser kupiłam w Dekoradorze, była jakaś promocja i kosztował o 400 zł taniej niż zwykle (w sklepie i w internecie...)

Pistacjowy - przepiękny!


Moniko - chleb jest bardzo delikatny; jeśli lubisz takie pieczywo - upiecz go!

Małgosia.dz pisze...

An-no, mój (już nie nowy :D) czerwony przyjaciel śle przedświąteczne pozdrowienia dla Twojego. :) To dobry przyjaciel. :) Bardzo lubi pracować. :D