LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

2010-03-14

Zupa czosnkowa z grzankami

To taka wersja z dodatkiem ziemniaków. Wersja niemal błyskawiczna, dodam. W większości przepisów do zupy czosnkowej dodaje się dużo chleba albo żółtko, tu jest inaczej - ziemniaki. Wydaje mi się, że to czeski przepis, bo z dodatkiem sera, który zapewnia ostateczną konsystencję, ale ja takiej zupy w Czechach ani na Słowacji nie próbowałam...  Małgosia na swoim blogu pisze z kolei, że to francuska zupa, podobno z Korsyki. Czemu nie, może być i francuska.  Najbardziej dziwi mnie, że Polacy nie wymyślili zupy czosnkowej ani cebulowej. Zwłaszcza na przednówku, prawda? Spróbujcie.

My jedliśmy ją na późny obiad, kiedy nie chce się już przygotowywać bardziej pracochłonnych dań, a same kanapki nie wystarczą. Myślę, że to przede wszystkim doskonała zupa na kameralne przyjęcie dla gości, którzy nie mają uprzedzeń do czosnku - mogą być pozytywnie zaskoczeni! Było czosnkowo, to prawda, ale zapewniam, że to całkiem  inne doświadczenie niż zjedzenie kilku ząbków czosnku na surowo... Wiem, bo przygotowuję duszonego  kurczaka z czterdziestoma ząbkami czosnku  (tak każe francuski przepis) i danie jest zaskakująco łagodne.

W mojej wersji zupa prezentuje się tak:

Składniki:
  • główka czosnku
  • 5 ziemniaków
  • litr bulionu warzywnego albo wrzątku*
  • ok. 10 dkg żółtego sera 
  • 2 łyżki oleju
  • 4 świeże liście laurowe (może być 1 suszony)
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • sól, świeżo zmielony pieprz
  • ew. 2 łyżki kwaśnej śmietany (jeśli zupa nie była gotowana na bulionie)
 Ziemniaki i czosnek pokroić, podsmażyć na oleju, zalać bulionem/wrzątkiem, dodać zioła  i gotować do miękkości (około 20 minut). Usunąć liście laurowe i tymianek, zmiksować zupę, dodać starty na tarce ser, sól i pieprz, ewentualnie nieco śmietany. Na patelni albo w tosterze zrumienić grzanki i podawać z zupą. Ja lubię zgrillowane albo podsmażone duże kromki chleba, natarte czosnkiem dla wzmocnienia wrażeń (ha, ha!) włożone do zupy albo podane osobno, ale mogą to być również małe grzanki. Polecam :)

*Staram się nie używać kostek rosołowych - są niezdrowe i przeczą zasadom dobrej kuchni.  A poza tym - wszystkie zupy z dodatkiem kostki smakują tak samo...

22 komentarze:

nobleva pisze...

Wspaniała zupa i musi być bardzo czosnkowa, tak lubię, ale czterdziestu ząbków czosnku jeszcze do niczego w życiu nie dodałam, kurczak musi być mega :)

MariaPar pisze...

Moja ulubiona. Tylko troszkę inne składniki. Robię ją wg przepisu
Michała Bajora. Pozdrawiam

kass pisze...

Właśnie w moim domu szaleje jakaś zaraza...cebulową właśnie robiłam, pora na czosnkową, może wirusy wykończy :)
Miłej niedzieli!

Małgosia.dz pisze...

An-no, a gdyby tak zupę z czterdziestu ząbków czosnku...? :D Myślisz, że dałoby radę? :D
Ps. Przepiękne miseczki. Swego czasu byłam o krok od kupna takowych, ale zdzierska cena w Duce mnie powstrzymała. Pytanie kiedy ulegnę, bo, że się to prędzej czy później stanie - to pewne. :D U mnie tak zawsze. :D
Pozdrowienia!:)

An-na pisze...

Nobleva - zrób tego kurczaka z czosnkiem (nie obiera się ząbków z łupinek) i na pewno Ci posmakuje :)

Mario - a jakie to składniki?

Kass - nie dawajcie się! A skoro czosnek odstrasza wampiry to i wiosennej zarazie da radę...

Małgosiu - ja je w Duce kupiłam, zdaje się po dużej przecenie, bo jedna kosztowała niecałe 7 złotych.

A cebulowa z takiej ilości czosnku? Hm...

Małgosia.dz pisze...

Aj, przy takiej cenie pewnie bym się nie zastanawiała...

Jagna pisze...

Zupa wygląda bardzo apetycznie - a ja uwielbiam takie geste kremowe i z grzaneczkami ;)
Na pewno skusze się na wypróbowanie tego przepisu ;)
Pozdrawiam serdecznie
Jagna

majka pisze...

A ja zupy czosnkowej jeszcze nie jadlam. Musze sprobowac, bo wyglada pysznie. W polaczeniu z ziemniakami moze nie bedzie taka mega czosnkowa :)

Przepis na kurczaka gdzies widzialam, nie mam jednak odwagi go zrobic (wszystko przez ten czosnek).

Aha, przymierzam sie do Twojej pomidorowej. Chyba ja w tym tygodniu popelnie :))

margot pisze...

zostało jeszcze trochę może tej zupy?Bo ja bym z chęcią zjadła ta apetyczna zupę

buruuberii pisze...

Anno, wiesz ja znam tutaj tylko zupe czosnkowa o konsystenci rosolu,a le nieczesto tu jadam w restauracjach zupy, wiec moze powinnam sie nie wypowiadac ;)
Ta kroma zromienionego chleba to jest to, a zupka tez niczego sobie!

PS. Pytalas o pocieszacze w poprzednim wpisie: chyba dla mnie to generalnie pieczenie :-)

Monika. L pisze...

Wiesz, od piątku chodziła za mną zupa czosnkowa...ale tak się zakopałam swoich drożdżowych wypiekach, że czasu zabrakło.
Ale z przepisu chętnie skorzystam i to niebawem :))

pozdrawiam
M.

asiejka pisze...

wciąż należę do tych osób, które z dystansem wielkim podchodzą do połaczenia "zupa czosnkowa".. :-)
i choc mam ochotę,by spróbowac, to wciąż się waham..
bo surowego czosnku nie specalnie lubię ale taki pieczony czy gotowany jest pyszny..
pora wiec chyba się skusic

An-na pisze...

Margot- kiedy ją gotowałam ,myślałam o Tobie i o innych wege. Zawsze, kiedy gotuję zupę, myślę o tym, jak smakowałaby bez mięsa :)

Buru - ja też tę czeską/słowacką zupę znam jedynie z opowieści, bo sama nie miałam ochoty spróbować ;) ...
Moniko - ciekawe, czy posmakuje Wam ta wersja?

Asiejko - ja też długo dojrzewałam do tej zupy, ale dodatek ziemniaków mnie przekonał, bo taka z chlebem i żółtkiem nadal jeszcze przede mną ;)

Polka pisze...

Witaj Aniu.
Nie było mnie chwilę bo musiałam przerwę sobie zrobić, ale dzisiaj postanowiłam w końcu napisać. Podoba mi się co napisałaś o kostkach. I zgadzam się z Tobą, chociaż czasem dodaje troszkę bulionu w proszku takiego bez soli i innych dodatków.
Fajna ta zupa. Myślę, że wiele ludzi nie docenia tego, jak proste składniki mogą dać smaczny efekt.

Miłego wieczoru !

e.

An-na pisze...

Polko - wszyscy wokół gotują na kostkach i nie potrafią już przygotować kotleta bez vegety, więc to już jest chyba jakiś problem, prawda?

buruuberii pisze...

Wiesz Aniu, jak namierze ta zupe to moze jednak sie odwaze :-) prededzej jednak zabiore sie za slynne lazanki Twe!

An-na pisze...

Buru, to taka czosnkowa kartoflanka ;)

Ajka pisze...

Też jestem anty-kostkowa. Ostatnio dziewczyny na kilku blogach mocno lansowały bulionetki - nie mogę jakoś uwierzyć że to "sama natura zamknieta w pudełeczku". Przerażają mnie tez reklamy zup w proszku, w których coraz częsciej zachęca się dzieci by mówiły jaki owy barszcz czerwony Knorra jest pyszny, a jak barszcz biały na Wielkanoc to tylko WIniary. I dania typu "sposób na" którymi ludzie karmią i siebie i dzieci. To bardzo smutne.

An-na pisze...

Witaj, Ajko :)

Ja spróbowałam bulionetki - początkowo ma pyszny, wyrazisty smak, ale potem zostawia jakiś nieprzyjemnie mdlący posmak. Nie będę używać.

Bea pisze...

Sliczna zupa i sliczne 'miseczki' Anno (mam bardzo podobne ;)). A zupy wszelakie czy to cebulowe, czy czosnkowe bardzo mi zawsze smakuja. I z kazdym dodatkiem chyba. Z ziemniakami tym bardziej ;)

Pozdrawiam!

An-na pisze...

Beo, bardzo lubię te miseczki :)

Bea pisze...

Ja rowniez :))