LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

2009-01-30

Zupa krem z selera


Delikatna, aksamitna zupa z selera korzeniowego, ziemniaków i pora, zmiksowana i podana z grzanką z domowego chleba... Lubię orzechowy smak selera, więc kiedy wypatrzyłam tę zupę w książce Francuzki na każdy sezon Mireille Guiliano wiedziałam, że ją przygotuję. To taka potrawa w myśl zasady: mniej znaczy więcej, czyli bardzo dobry efekt uzyskany przy użyciu niewielkiej ilości składników. Polecam.

Składniki na połowę porcji:

  • 25 dkg selera
  • 35 dkg ziemniaków
  • 1 por
  • 1 cebula
  • 1 szalotka
  • bulion warzywny lub mięsny (albo ekologiczna jarzynka)
  • liść laurowy, sól, pieprz
  • 1-2 łyżki oleju
  • 1/2 szklanki mleka
Pokrojone w kostkę warzywa podsmażyć na oleju (około 10 minut), zalać bulionem, dodać liść laurowy i gotować, dopóki warzywa nie zmiękną (jakieś 20 minut). Wlać mleko i gotować jeszcze kilka minut. W oryginalnym przepisie zupy tej się nie miksuje, ale ja wolę ją zmiksować i podawać z grzanką przypieczoną na patelni lub usmażoną (lubię taką nierówno przypieczoną) na dodatkowej łyżce oleju.


9 komentarzy:

olla pisze...

Ha, u mnie wczoraj była na obiad zupa selerowa. Robię nieco inaczej, bez mleka, za to z wiórkami serowymi na wierzchu. Nie daję pora, zawsze miksuję. Proporcje gł.składników nieco inne- przewaga zdecydowana selera. Cudownie rozgrzewa, stąd zimą wszyscy sie jej domagają:)

An-na pisze...

Ja mleko dodaję ostrożnie, bo nie lubię, ale tu się sprawdza. Można dodać śmietany, byle zupa była aksamitna, choć nie jest to konieczne. Z serem zupa smakowałaby mojemu mężowi :)

Tilianara pisze...

Jeszcze takiej stricte selerowej nie jadłam, zawsze ze znaczna przewagą ziemniaków kartoflankę z dużym akcentem selera, ale przekonałaś mnie - wypróbuję niedługo :)

Piękne zdjęcie :)

An-na pisze...

Spróbuj, może Ci posmakuje?
Pozdrawiam :)

An-na pisze...

Spróbuj, może Ci posmakuje?
Pozdrawiam :)

Małgosia.dz pisze...

Zapisuję! Selera bóstwię, a i pora bardzo lubię za ten jego charrrrakter. :) Z wielka chęcią zjem taką zupę, tylko mleko będę musiała wyeliminować... Mam już jednak doświadczenie w tej kwestii eliminacji, więc z powodzeniem czymś zastąpię. :)

An-na pisze...

Ja myślę, że bez mleka jest wystarczająco smaczna, jak kartoflanka :)

aga-aa pisze...

gdzieś ostatnio spotkałam tą zupę i też planowałam wypróbować :)
właśnie w formie kremu :)

a powiedz, czytałaś może "Francuzki nie tyją" ale tą pierwszą część? ja właśnie ją czytam, i chciałam spytać czy II też warto przeczytać?

An-na pisze...

Czytałam obie. Francuzki nie tyją jest pierwsza, mniej przepisów i bardziej dietetyczne, Francuzki na każdy sezon - to propozycja pewnego stylu życia i więcej przepisów na każdą porę roku. Lubię obie!