LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

2009-01-23

Bułeczki najprostsze


Tak nam posmakowały bułeczki w kształcie świątecznych gwiazdek ( a przepis znalazłam , o czym już pisałam, na blogu Dorotus), że postanowiłam z tego samego ciasta upiec również bułeczki zwykłe, w kształcie kajzerek. Przygotowałam ciasto jak zwykle, uformowałam bułeczki, nacięłam kartą kredytową (nieużywaną, oczywiście ;) ) i ... nie wywinęłam ząbków, lecz upiekłam bułeczki tylko nacięte. Są cięższe od kajzerek, ale smaczne. Moim zdaniem jednak najlepiej smakują w kształcie gwiazdek ;)



Przepis na te bułeczki jest niezwykle prosty, warto go wykorzystać.

Składniki:

  • 10 g świeżych drożdży lub 5 g suchych (ja dałam suche drożdże)
  • 500 g mąki pszennej chlebowej
  • 10 g soli
  • 350 ml wody
oraz:
  • roztrzepane jajko z 1 łyżką mleka, do posmarowania bułeczek
  • mak do posypania

Mąkę połączyć z drożdżami (świeże drożdże można rozpuścić w części wody). Dodać sól, wodę, wyrobić gładkie ciasto, wtłaczając w nie dużo powietrza (ja wyrobiłam ciasto ręcznie, co nie było trudne). Pozostawić w przykrytej misce, w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości (około 1,5 h).

Po tym czasie ciasto ostatni raz wyrobić i uformować 12 bułeczek. Na środku każdej z nich zrobić głębokie nacięcia w kształcie gwiazdki (3 nacięcia wykonane krótszym bokiem czystej karty debetowej lub podobnej). Wywinąć powstałe "ząbki" od środka na zewnątrz. Z części ciasta uformować niewielkie bułeczki i naciąć jak kajzerki. Pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu, posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać makiem. Piec w temp. 230 stopni około 12 minut. Pycha!




6 komentarzy:

Casia pisze...

Witaj :) Te bułkowe gwiazdeczki są cudowne! Wyobrażam sobie jak muszą smakować np. małym niejadkom :)

An-na pisze...

Tak, podobają się dzieciom i świetnie smakują. Pewna znajoma czterolatka wykonała je razem z babcią i obie były zachwycone. Mała zażądała jedynie przed samym pieczeniem telefonicznej konsultacji ze mną ;)
Pozdrawiam!

Bea pisze...

Przeslodkie te buleczki! Przypomnialy mi, ze dawno juz zadnych nie pieklam ;)

Nie pamietam czy juz kiedys pisalam, ze bardzo podobaja mi sie te Twoje 'kocie' zdjecia na blogu :)

Pozdrawiam serdecznie!

An-na pisze...

Dziękuję w imieniu Kota - terrorysty i zazdrośnika (mój laptop wie coś o tym...)i autora najmilszych mruczanek na świecie...
Pozdrawiam :)

majana pisze...

Sliczne te bułeczki! Na pewno spodobałyby się mojemu synkowi :) Jedzenie gwiazdeczek musi być pełne radości :) Pozdrawiam!

An-na pisze...

Warto upiec, polecam :)