LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

2010-01-10

Chleb pszenno-żytni z prażoną mąką

Chleb pszenno żytni z prażoną mąką albo... Obcy w moim piekarniku. Tilianara zaproponowała tym razem do pieczenia w Weekendowej Piekarni Alicji pyszny chleb według pomysłu Dany. Wiedziałam, że będzie smaczny, bo z prażoną mąką (przypomniałam sobie, jak moja Babcia robiła zasmażkę(!) i zachwycona zrumieniłam mąkę nawet zbyt mocno) i bez drożdży. Takie chleby dłużej rosną, ale miałam na to całą sobotę. Prawie całą, bo ... w domu zabrakło chleba. I, mimo że po upływie dwóch i pół godziny chleb nie był jeszcze dobrze wyrośnięty, włożyłam go do nagrzewającego się od godziny piekarnika. Piekłam bochenek na kamieniu, nie nacięłam go - zupełnie nie wiem dlaczego  - a on ruszył do góry, napuszył się nieregularnie, ale i tak był piękny! Popatrzcie:
Piekłam go dokładnie według przepisu, więc recepturę podaję za Tili:

Składniki na zaczyn, wieczór przed pieczeniem chleba:
  • 55 g zakwasu z mąki żytniej razowej
  • 110 g mąki żytniej razowej
  • 150 g wody 
Przygotowanie zaczynu: Składniki mieszamy i pozostawiamy przykryte na 14-16 godzin w temperaturze pokojowej.

Zasmażka, wieczór przed pieczeniem chleba:
  • 80 g mąki żytniej
  • 200 g wody
Przygotowanie: Na rozgrzaną suchą patelnię, wsypujemy mąkę i prażymy, cały czas mieszając do uzyskania lekko brązowego koloru. Mąka nie może się przypalić! Przesypujemy na miseczkę i dolewamy stopniowo letnią wodę, energicznie mieszając łyżką albo trzepaczką, aż do uzyskania brązowej zasmażki o konsystencji papki.

Dzień pieczenia:
Do ładnie przefermentowanego zaczynu dodajemy zasmażkę, mieszamy do dobrego połączenia składników. Po czym dodajemy:
  • 220 g mąki pszennej typ 650 (ja piekłam go na chlebowej)
  • 250 g wody
  • sól (ja dałam ok. 2 dkg)
Znów mieszamy aby składniki połączyły się dokładnie i pozostawiamy na 2 1/2-3 godzin. Miskę należy zawinąć w folię, by ciasto nie obsychało.

Po tym czasie ciasto powinno ładnie podrosnąć, następnie dodajemy:
  • 400g mąki pszennej typ 650
To już ostatnia faza, czyli ciasto właściwe. Dosypujemy stopniowo mąkę i wyrabiamy, aż ciasto będzie odchodzić od miski i ręki. Pozostawimy na 20 minut, aby odpoczęło. Wyjmujemy na blat posypany mąką, wyrabiamy chwilę, formujemy bochenek i wkładamy do koszyczka, aby ostatecznie wyrosło (do podwojenia objętości - ok. 2 1/2 godziny).
Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni Celsjusza i pieczemy z parą w opadającej temperaturze. Po 10 minutach zmniejszamy do 230 stopni, potem stopniowo zmniejszamy temperaturę, aż kończymy pieczenie na ok. 180 stopniach. Ogólny czas pieczenia to ok. 45-50 minut. Studzimy na kratce.


Źródło: Leśny Zakątek Dany

Tymczasem z drugiej strony bochenek wygląda inaczej! Pojawił się... Obcy, który wyszedł z pięknie zrumienionego bochenka chleba. Nie trzeba się było śpieszyć, o nie. Chleb byłby jeszcze piękniejszy, gdybym mu pozwoliła dłużej wyrastać... A tak - przypiekł się w wysokiej temperaturze z trzech stron, a tam, gdzie mój piekarnik słabiej piecze ( z tyłu) wybrzuszył się...On. Też smaczny, owszem, ale bochenek mi nieco zepsuł ;)

[weekendowa_piekarnia_baner.jpg]

17 komentarzy:

dana pisze...

Cudny!!! lubię chlebki z takimi pęknięciami, mają swój urok :)

margot pisze...

An-na, fajny jest ten obcy , hi hi , wygląda wyjątkowo i inaczej Myślę ,że taki niepowtarzalny jest, nie da się go drugi raz tak samo upiec
Piękny jest

An-na pisze...

Dano - będę takie chleby piekła, ciekawe, czy za każdym razem wyjmę z piekarnika inny ;)

Margot - wyobraź sobie moją minę, kiedy przekręciłam ten chleb ;)

majana pisze...

An-no piekny jest Twój chlebek! A z obcym wygląda wyjątkowo !:)))
Pozdrawiam cieplutko:)

MariaPar pisze...

Mistrzostwo ! Taki naturalny !!

Ania pisze...

Świetnie wyrósł, po prostu masz zakwas z charakterem.

buruuberii pisze...

An-no, no rzeczywiscie Obcy jest uroczy :-) napisalabym, ze zazdroszcze, ale wlasnie moj sie piecze i wiesz korcilo mnie by go nie nacinac, ale bylam tu u Ciebie wczesniej i ostatecznie nacielam, eksperymenty nastepnym razem!

An-na pisze...

Majano - taak, wyjątkowy, to prawda ;)

Mario - jak ładnie umiesz nazwać porażkę ;)

Aniu - "zakwas z charakterem" podoba mi się :)

Buruuberii, jak to dobrze, że nacięłaś! Ja też szukałam zdjęć na blogach, ale jeszcze nie było żadnych, stąd mój ryzykowny krok. Głupi, bo przecież wiedziałam, że ciasto będzie gwałtownie rosnąć...

Olciaky pisze...

Bardzo ładnie wyrośnięty:)

kass pisze...

Aniu ja bym wolała obcego niz latający spodek :) Twój przynajmniej do góry poszedł a nie w szerz...no cóż może następnym razem...
Wyglada pysznie!

Weroniko pisze...

Mam prośbę, czy mogę pożyczyć przepis na herbatę masala na mojego bloga? Oczywiście zamieszczę link. Oczarowała mnie ona i bardzo chcę ją tam pokazać.

An-na pisze...

Weroniko, oczywiście :)

Kass, Olciaky - dziękuję :)

Weroniko pisze...

Dziękuję :)

Tilianara pisze...

Anno, ale zabawny Twój bochenek - piękny, wyrośnięty i w dodatku z odwiedzinami obcego - no czego chcieć więcej :) Cieszę się, że piekłaś z nami :)
Pozdrawiam :*

An-na pisze...

Tili, ja też się cieszę, choć postanowiłam upiec ten chleb następnym razem bez obcego ;)

olla pisze...

Ha, widzę, że wsiąkłaś w pieczenie chleba na całego! Obcy nadaje rys indywidualny Twojemu bochenkowi, który nie wygląda dzięki niemu jak gładziutki chleb z Tesco;)

An-na pisze...

Ollu, to prawda - wsiąkłam! Właśnie szkolę się w pieczeniu bagietek :)